JA: Dawid, 19 lat, prawiczek na maksa into femdom.
ONA: Eliza, 16 lat, szczupła (ale nie chuda, taka w sam raz z lekkim sadełkiem) blondynka, średnie cycki, spory tyłek i małe, zgrabne stópki. 163cm wzrostu, a więc niższa ode mnie o prawie 20 centymetrów
Stało się. Rodzice mieli wyjechać na ostatni weekend sierpnia. Nie wiedzieli, że my cieszymy się z ich wyjazdu jeszcze bardziej niż oni. Elizka czekała na to od miesiąca, kiedy nakryła mnie z nosem w jej balerinkach. Nie chciała o tym gadać, obiecała tylko, że nikt się nie dowie i rzuciła do tego, że "jak będzie okazja, to do tego wrócimy". I ja doskonale wiedziałem, że okazja ta nadarza się właśnie teraz.
Rodzice wyjeżdżali w piątek rano. Jako że miałem już prawko, miałem odwieźć ich na lotnisko. Eliza pożegnała się i zaraz zamknęła w swoim pokoju. Czułem, że szykuje coś na mój powrót. Po jakiejś godzinie byłem już w domu.
- Cześć! - rzuciłem od progu, ale nikt nie odpowiedział.
Widocznie oglądała film, czy coś. Byłem trochę zawiedziony, bo ostro napaliłem się na jakąś zabawę z siostrzyczką. Ruszyłem więc do swojego pokoju, by pograć w jakieś gierki. Eliza czekała tam na mnie. Miała na sobie strój zboczonej uczennicy: biała koszula, spódniczka w czerwoną kratę, białe pończochy i sandałki na obcasie. Na moim łóżku leżała rolka taśmy klejącej, biały sznurek do bielizny i jej znoszone, fioletowe balerinki, z którymi mnie wtedy nakryła.
- Mieliśmy wrócić do jednego tematu, pamiętasz? - powiedziała.
- Pamiętam. Ale co ty chcesz mi zrobić? - zapytałem równie przestraszony, co napalony.
- Rozbieraj się, Dawidku! Do fiflaka, na jednej nodze! - odpowiedziała stanowczym głosem.
W życiu dotąd nie rozebrałem się przy siostrze i teraz też nie miałem takiego zamiaru, nawet jeśli część mnie miała na to ogromną ochotę. Zaprotestowałem więc zdecydowanie, jednak było do przewidzenia, że siostrzyczka ma asa w rękawie.
- Wtedy, kiedy cię przyłapałam, braciszku... Zanim się ujawniłam, zrobiłam Ci piękną fotkę. Chyba nie chcesz, żeby poszła na fejsika? Wiesz, że to zrobię. O pokazaniu starym nawet nie wspomnę.
Tyle było moich protestów. Ściągnąłem łachy i z ogromnym wstydem stanąłem przed siostrą jak mnie pan Bóg stworzył. Było mi głupio tym bardziej, że drągal już dawno stał na baczność.
- Jeszcze Dawidku nie wiesz, co cię czeka, a już taki podekscytowany? - powiedziała z pogardą na widok mojej maczugi. - Żebyś się nie zdziwił. - dodała, ewidentnie chcąc zasiać we mnie niepewność.
Stałem teraz nago, lekko poddenerwowany i czekałem na kolejne rozkazy.
- Połóż się na łóżku i rączki za plecy - rzekła stanowczo, a głos, jakim wydała komendę, brzmiał jakby należał do doświadczonej dominy, a nie 16-letniego niewiniątka. W co oni się bawią w tej gimbazie?
Wykonałem polecenie. Leżałem na brzuchu i czekałem, aż siostrzyczka mnie zwiąże. Byłem przy tym pewien, że młoda obwiąże mi nadgarstki w taki sposób, że bez problemu się wydostanę, ale byłem w błędzie. Ustawiła mi dłonie po skosie i owinęła kilkukrotnie w poziomie i w pionie tak, że nie mogłem sięgnąć ani jednego supełka. Węzeł był na tyle mocny, że nie mogłem się poruszyć, a jednocześnie nie uciskał na tyle, by tamować dopływ krwi. Elizka znów błysnęła profesjonalizmem, a ja uświadomiłem sobie, że jestem całkowicie zdany na jej łaskę.
Potem zajęła się nogami. Złączyła mi stopy w kostkach i związała je równie wprawnie, co ręce. Wycięła jeszcze dodatkowe dwa metry sznurka, którymi złączyła skrępowane kończyny, tworząc naprawdę fachowy, ale przede wszystkim ciasny hogtie. Byłem całkowicie unieruchomiony, a narastające podniecenie już całkowicie przesłoniło mi poczucie wstydu. Ja, starszy i do tego kawał chłopa, jestem całkowicie zdany na widzimisie drobniutkiej gówniary. Skłamię jeśli powiem, że o tym nie marzyłem.
- Teraz trzeba by cię czymś zatkać. - Powiedziała, po czym zaczęła ściągać majtki. Miała na sobie turkusowe stringi, które dobrze znałem z myszkowania po jej szufladach. Nieraz fantazjowałem, żeby pełniły rolę knebla i właśnie miało się to ziścić.
Po zdjęciu majtek siostrzyczka jeszcze ostentacyjnym ruchem wytarła sobie nimi cipkę, po czym na nie napluła i skierowała je w kierunku moich ust. Oczywiście na początku się krzywiłem, próbując ukryć, jak wielką radość mi tym sprawia. Gdyby się zorientowała, jeszcze zaniechałaby tego pomysłu w ramach kary.
- No już, bądź grzecznym chłopcem i weź to do buzi. - namawiała mnie, przy czym zatkała mi nos, abym w końcu musiał otworzyć usta. W końcu "dałem za wygraną" i wepchnęła mi swoją bieliznę do papy. - A tylko spróbuj wypluć. - dodała, sięgając po taśmę klejącą.
Kilkukrotnie owinęła mi głowę, mocno dociskając kolejne warstwy taśmy. Nie było szans, żebym wypchnął majtki językiem. Byłem skazany na smak jej cipki tak długo, jak ona tego chciała.
- Teraz już będziesz cichutko, tak? - zapytała, tak jakbym miał jakikolwiek wybór. - No to teraz jeszcze ostatni dodatek. - rzekła podekscytowana, jak gdyby miała teraz założyć gwiazdę na choinkę, po czym pomachała mi przed oczami znoszoną balerinką. - Miałam w sumie je wyrzucić, ale specjalnie dla ciebie jeszcze wczoraj cały dzień w nich pochodziłam. A wiesz, jaki był upał.
Zacząłem się miotać, trochę udając, że nie chcę, a trochę ze strachu, bo w tym momencie uświadomiłem sobie, że siostra chce mnie na jakiś czas zostawić samego. W tej sytuacji mogłem jednak tylko czekać, aż Eliza przymocuje swoje buty do mojej twarzy. Pierwszą balerinkę przykleiła mi taśmą na wysokości oczu, abym nic nie widział. Drugą umieściła w taki sposób, aby mój nos znajdował się w środku buta, na samym środku podeszwy. Od razu uderzył mnie intensywny zapach jej spoconych stópek. Wspaniała woń, połączona z sytuacją, w jakiej się znalazłem i totalnym upokorzeniem, sprawiły, że mój wielkolud był o krok od eksplozji. Musiałem nawet uważać, by zbytnio nie ocierać się o łóżko, bo po tryśnięciu zabawa pewnie nie wydawałaby mi się już taka fajna.
- No proszę, jak ślicznie wyglądasz, Dawidku! Teraz zrobimy Ci sesję na pamiątkę. - oznajmiła, po czym kilkukrotnie usłyszałem dźwięk migawki jej aparatu. - Dzięki tym foteczkom jeszcze długo będziesz moim niewolnikiem, co nie? Wezmę sobie jeszcze Twój telefon i lapka, to może jeszcze tam znajdę jakieś fajne materiały do szantażu. Jakby co, to będę u siebie. Posiedzę na netku, obejrzę jakiś film, a później, jakoś wieczorem, jeszcze się pobawimy. Ciao! - Pożegnała się, po czym wyszła, zamykając mnie na klucz.
Tego było już za wiele. Moja młodsza siostra całkowicie zapanowała nad moim losem, a do tego przez najbliższe godziny miałem być związany jak prosie, skazany na zapach jej stóp i smak jej cipki. Do tego ta świadomość, że zrobiła mi zdjęcia w takim stanie oraz że teraz siedzi i czyta moje wiadomości w poszukiwaniu kolejnych haków... Czułem się totalnie upokorzony, zdegradowany do roli zabawki - po prostu musiałem trysnąć. Przy tak małej swobodzie ruchów mogłem tylko ocierać się o materac w górę i w dół, ale to i tak był najprzyjemniejszy orgazm, jakiego doznałem w życiu. Wbrew moim obawom, już po kilku minutach kolejny ładunek był gotowy, a sytuacja, w której się znalazłem, znowu była cholernie podniecająca.
Czas leciał szybko, a fakt bycia spętanym, połączony z uczuciem totalnego upokorzenia i pobudzającymi zmysły skarbami mojej Pani, co rusz wywoływały kolejne fale ekstazy. Mimo wszystko najbardziej byłem ciekaw, co czeka mnie wieczorem. Wierciłem się, próbując choć trochę poluźnić więzy, ale to tylko pogarszało sprawę. Siostrzyczka naprawdę doskonale wiedziała, jak mnie związać, żeby po powrocie zastać mnie w dokładnie w tym samym miejscu i w tej samej pozycji, w której mnie zostawiła. Próbowałem wydać z siebie jakiś jęk, który może przywołałby Elizę wcześniej, ale jej stringi skutecznie tłumiły każdą taką próbę. W tej sytuacji mogłem tylko grzecznie leżeć i napawać się zapachem znoszonych balerinek...
CDN

Naprawde fajne opowiadanie. Prawie jak z zycia wziete:) Ide czytac dalej
OdpowiedzUsuń